Typowy przedstawiciel miejscowej fauny: wiewiór takiś jakiś szary - rudych wiewiórek tu nie uświadczysz, są tylko szare, brązowe i czarne.
Ta była wyjątkowo mną zainteresowana, ale że nie miałem dla niej nic to wskoczyła przezornie na drzewo.
Gęsi kanadyjskie też już przyleciały. Są pod ochroną i chętnie to wykorzystują łażąc po trawnikach i srając na potęgę.
A do tego wszekiego rodzaju mniejsze ptaszyska. Tu na przykład bardzo popularny tu rudzik nazywany z angielska "robin". Ten już nie dał do siebie zbyt blisko podejść.
A i dzikie kaczki się przyplątały.
I to wszystko w centrum miasta. Ot i dowód:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz